Nawilżająca maska do twarzy Natura Estonica – warto?

Nawilżająca maska do twarzy

Nawilżająca maska do twarzy – hit czy kit?

Nawilżająca maska do twarzy Natura Estonica Sophora Japonica – czy naprawdę nawilżą?

Z racji tego, że jestem posiadaczką cery suchej, często i chętnie, sięgam po produkty nawilżające. Testowana maska właśnie ma za zadanie, głównie nawilżać.

Producent oprócz tego obiecuje, że ma ona także działanie łagodzące i tonizujące. Zapewnia, że dzięki tej masce, osiągniemy efekt wygładzonej i elastycznej skóry. Działanie maski jest więc szerokie. Dodatkowo, podobno przywraca naturalny koloryt skóry oraz ją wzmacnia.

Pokładałam w tej masce duże nadzieję, jednak niemile się rozczarowałam. Pomimo naprawdę dobrego składu, maska podrażnia i przesusza skórę. Gliceryna i pantenol to tanie substancje nawilżające. Znajdują się – zaraz obok wody – na pierwszym miejscu w składzie kosmetyku. Maseczka zawiera także duże stężenie aloesu, i to organicznego. Posiada on właściwości łagodzące i regenerujące skórę. Takiego działania jednak nie odczułam. Także kwas hialuronowy, który odpowiada za głębokie nawilżenie skóry, w tej masce, mam wrażenie, nie działa tak jak powinien. Egzotycznym składnikiem, który wyróżnia ten kosmetyk, okazuje się ekstrakt z perełkowca japońskiego, którego zadaniem jest przyśpieszenie regeneracji skóry. Niestety, takiego działania również nie zauważyłam.

Konsystencja maseczki jest żelowa. Dla cery suchej, w moim przypadku, nie jest to dobre rozwiązanie. Skóra szybko ją wchłania i nie zostaje po niej żaden ślad. Mam wrażenie, że wręcz trochę ją wysusza, zamiast mocno nawilżać. Maska napina skórę i nieprzyjemnie ją ściąga. Dodatkowo, po zmyciu, cera jest lekko zaczerwieniona i podrażniona. Nałożony następnie krem, skóra chłonie bardzo szybko. Tak naprawdę, nie zauważyłam żadnego efektu nawilżenia, nie mówiąc już o uelastyczniu skóry, czy jej wygładzeniu.

Producent zaleca trzymać maseczkę na twarzy od 10 do 15 minut, jednak już po kilku minutach, czułam niemiłe ściągnięcie. Myślę, że z racji żelowej konsystencji, szybko uległa odparowaniu i utworzyła na mojej twarzy nieprzyjemną skorupę. Efekt może byłby lepszy, gdyby maseczka była bardziej kremowa.

Pomimo tego, że maska dedykowana jest osobom o cerze suchej, nie sprawdziła się u mnie. Miałam wrażenie, że skóra była jeszcze bardziej przesuszona, niż przed jej aplikacją.

Nie zauważyłam także żadnego efektu ujędrnienia skóry. Zamiast łagodzić, u mnie powodowała podrażnienia.

Pojemność jest spora, ale niestety efektu brak. Bardzo lubię kosmetyki azjatyckie i pokładałam w niej wielkie nadzieje. Lubię testować tego typu nowości i z reguły jestem zadowolona z ich działania. Niestety, w tej sytuacji, niemiło się rozczarowałam. Producent obiecuje “gruszki na wierzbie”, a maseczka nie zapewnia nawet minimalnego nawilżenia.

Ponieważ łatwo się nie poddaje, stosowałam maskę codziennie, przez miesiąc, tak jak zaleca producent. Potem odpuściłam, ponieważ efekt był odwrotny do zamierzonego.

Nawilżająca maska do twarzy na pewno nie nadaje się do skóry wrażliwej albo suchej, jak zaleca producent. Nie spełnia też jego obietnic. Mimo tego, że cena nie jest wygórowana, to przy braku efektów nie mogę jej polecić i na pewno nie kupię jej ponownie.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *