Suchy Szampon – jak wybrać?

suchy_szampon

Suchy szampon – czy warto?


Chyba każda z nas była ostatnio w drogerii i widziała całą masę różnych preparatów, które mają uratować nasza fryzurę, gdy nie mamy czasu jej umyć.

Z tego co ja pamiętam, jednym z pierwszych suchych szamponów (mało chyba kto o tym pamięta) był Swiss O Par Frottee.

Bardzo go lubiłam i był moim stałym elementem w łazience, zanim pojawiła się fala na Batiste.
Z serii Batiste używałam chyba wszystkich suchych szamponów poza wersją dla brunetek (w końcu jestem blondynką). Uważam, że są spoko, jednak dużo białego nalotu wkurza.
Potem w promocji kupiłam suchy szampon Aussie:
Musze przyznać, że było to zaskoczenie, że suchy szampon nie musi był biały jak proszek gaśniczy 🙂 Jednak efekt odświeżenia jest przez to najmniejszy.
No i jeszcze Dove:

Ten zapewnia klasyczne doznania – zostawia białą poświatę, ale mam wrażenie, że muszę użyć go najmniej. Jednak na dłuższą metę jest słaby. Test prowadzę już dłuższy czas, w różnych warunkach, więc mam spore porównanie.

A jakie są Wasze typy? Może macie jakieś inne triki zamiast suchego szamponu?

Sprawdź również

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *