Lab One N°1 Vitamin Complex serum do twarzy – recenzja

lab-one-vitamin-complex-serum-do-twarzy

Lab One N°1 Vitamin Complex serum do twarzy i co ma do tego nanowoda?

Lab One N°1 Vitamin Complex serum do twarzy używam od ponad miesiąca i jest to mój dotychczasowy absolutny hit. Stosuje go wieczorem, na dzień raczej nie używam kremu, choć celowo robiłam test z kilkoma podkładami i okazuje się pasować do różnych!

Ale po kolei. Czemu zainteresowałam się tą marką? Otóż produkty Lab One są oparte na technologii nanocząstek, tzn. na bardzo małych cząstkach. To już samo przez się wskazuje, że skoro są małe, to wnikają głębiej niż cząstki innych kosmetyków. Nazywa się do NanoFuture Technology i jest unikatową technologią stosowaną na rynku. Czemu? Przyczyna jest prozaiczna – jest bardzo droga. Koleżanka kosmetolog wytłumaczyła mi czym jest deklastrowana woda, czyli woda rozbita z klastrów (dużych cząstek wody) do najmniejszych jakie mogą być. Dzięki czemu wnikanie substancji jest dużo większe niż  w normalnym kosmetyku z rossmanna. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, bo wiadomo, że co marka to nowość itd. Jednak zwracam honor – stosowanie i efekty różni się od znanych mi kosmetyków do tej pory.

Lab One N°1 Vitamin Complex – stosowanie – niezwykłe doświadczenie.

lab-one-vitamin-complex-serum-do-twarzy
lab-one-vitamin-complex-serum-do-twarzy

Jak stosowanie kosmetyków może być niezwykłe? Teraz już to wiem 🙂 Dzięki opakowaniu (serum do twarzy jest w opakowaniu z pompką) produkt łatwo wydobędziemy z opakowania. Nie wkładamy brudnych rąk, a co za tym idzie bakterii do słoiczka z kremem. Zdecydowanie dla mnie najwygodniejsza forma. Konsystencja produktu jest inna. Ciężko to opisać, ale jest milsza i delikatniejsza niż inny krem o  zbliżonej konsystencji. Serum łatwo się rozprowadza, nie potrzeba go zbyt wiele, aby pokryć całą twarz. Jest to ogromny plus, bo używam go ponad miesiąc, a jeszcze brakuje mi, aby zużyć choć połowę produktu. Skóra po jego użyciu jest zrelaksowana, czuć wyraźną różnicę. Po kilku użyciach widać poprawę kondycji skóry – bardzo ładnie nawilża, reguluje wydzielanie sebum, niweluje przebarwienia. Po 2 tygodniach stosowania na twarz zaczęłam używać go również na szyję i musze przyznać, że zniknęły krostki czy przebarwienia posłoneczne.

Werdykt końcowy:

Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona Lab One N°1 Vitamin Complex Nie miałam jeszcze takiego produktu w domu, a używałam różnych, bardzo drogich produktów. Podoba mi się idea nanocząstek i deklastrowanej wody, dzięki której składniki wnikają głębiej. Po co smarować więcej, jak można mniej, a dotrzeć głębiej?

Więcej o produkcie na stronie producenta. 

PODSUMOWANIE:

OD KIEDY UŻYWAM: ponad miesiąc
ILE OPAKOWAŃ ZUŻYTYCH: 1 sztuka (niecała)
CZY KUPIE PONOWNIE? TAK!
CZY ZABIORĘ W PODROŻ? Tak
CZEMU ZABIORĘ W PODRÓŻ: wygodna forma z pompką, wygodne opakowanie
CENA: 259zł
POJEMNOŚĆ: 30ml
WYDAJNOŚĆ: bardzo dobra

Opinie o innych produktach Lab One:

Antyoksydanty w N°1 Antioxidant Max

Colostrum czyli siara bydlęca – co to?

PL_LO_728x90_1

Sprawdź również

9 komentarzy

  1. naczytałam nie o tej nano wodzie, deklastrowanej wodzie i trafiłam właśnie na ta marke, rozmawialam z kolezanka z sharleya i mowi, ze kosmetykow na nanowodzie praktycznie nikt nie robi, bo sa koszmarnie drogie w produkcji

  2. używam go 2 miesiac (w sensie to samo opakowanie) i wow! na poczatku konsystencja byla dziwna – taka lejaca, i mialam wrazenie, ze nic to, zwykly krem. potem jednak zdalam sobie sprawe, ze w ciagu calego czasu smarowania nie robilam maseczki, peelingu, bo nie mialam suchych skórek, ani uczucia sciągnięcia – a moja skóra tak lubi zachowywać się zimą! kazdy syfem czy przebarwienie znikają w ciagu 1-2 dni, normalnie zajmowało to ponad tydzień czasu. jestem pod wrazeniem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *